Dostaje wiele maili z pytaniem czy warto kupić auto z USA, które miało kontakt z wodą? Moim zdaniem lepiej jest kupić auto powypadkowe, dobrze naprawione niż takie, które miało styczność z wodą. Oczywiście, że wszystko zależy od tego ile auto stało w wodzie, ale nigdy nie jesteśmy w stanie tego określić.

Samochód po powodzi musi przejść długą drogę, aby nadawał się do jakiegokolwiek użytku. Wpierw należy go rozebrać na części pierwsze, umyć, osuszyć, a następnie zakonserwować. Woda ze szlamem dostaje się we wszystkie zakamarki. Nie mam tu na myśli wyłącznie wyposażenia wnętrza czy tapicerki, ale również skrzynie biegów, silnik, nie wspominając już o elektronice. W autach nowych, które są naszpikowane elektroniką jest to zupełnie niewykonalne. Oczywiście, znajdą się osoby, które przywrócą auto do stanu używalności. Należy jednak mieć na uwadze, że doprowadzenie auta do dobrego stanu wymaga wymiany wszystkich elektronicznych modułów, co może być kompletnie nieopłacalne. Częściej dokonywane są zabiegi, które polegają jedynie na zamaskowaniu uszkodzeń. Zniszczenia mogą być o wiele większe, jeśli samochód został zalany podczas jazdy. W momencie, kiedy silnik zassał wodę, to samo suszenie już nie wystarczy. Wymagany jest wówczas kapitalny remont, który może okazać się niekorzystny finansowo. Ponadto nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak po pewnym czasie będzie zachowywać się karoseria takiego auta.

Z relacji użytkowników, którzy zakupili auta pochodzące z terenów dotkniętych powodzią, mogę podać główne problemy z jakimi się borykają:
– elektronika
– nieznośny zapach podczas upałów
– rdzewiejąca karoseria
– pojawiająca się pleśń.

Do Polski najwięcej aut przybyło po huraganie Sandy, kiedy to w USA zniszczonych zostało aż 250 000 sztuk. Były to zarówno auta używane,  jak i te nowe prosto od producenta:
Nowy Jork – 150 000
New Jersey – 60 000
Connecticut – 8 000
Maryland – 5 500
Massachusetts – 5 000
Virginia – 4 500
Ohio – 4 000
Pennsylvania – 4 000
Delaware – 2 000
New Hampshire – 2 000
Karolina Północna – 1 500
Dystrykt Kolumbii – 1 000
Rhode Island – 1 000
Wirginia Zachodnia – 1 000
Maine – 500
Vermont – 500

Istotne jest to, żeby nie oceniać auta po wyglądzie z aukcji. Wydawać by się mogło, że auto pochodzące z powodzi zostanie sprzedane w takim stanie, w jakim je znaleziono (pokryte szlamem). Nic bardziej mylnego, ponieważ wystarczy auto obmyć pod bieżącą wodą i sprzedać już o wiele drożej. Dobrym przykładem są tu trzy modele, które na aukcji pojawiły się dwukrotnie.

Jak widać zakup auta z USA po powodzi/huraganie wiążę się z dużym ryzykiem, którego lepiej nie podejmować. Chyba, że ktoś lubi grać w ruletkę 🙂